|
Jasne że nie.
Usłyszał tylko znajomy, potężny ryk silnika i szyderczy ¶miech tego faceta.
- Wstrz±¶nięte, frajerze!
Kiedy stał tam, na pustym krawężniku, jak słup soli, pos±g grozy i rozpaczy, dostrzegł ruch ręki za uchylon± szyb±, a u jego stóp upadły niedbale
ci¶nięte kluczyki od Aston Martina.
Prawdziwi faceci wiedz± co dla nich najlepsze. |
|
|
|
|